Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Remi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Remi. Pokaż wszystkie posty

września 15, 2013

(271) Olśnienie

(271) Olśnienie
Tytuł: Olśnienie
Seria: Olśnienie (#1)
Autor: Aimee Agresti
Wydawnictwo Remi
Stron 496
Opis Wydawcy:
Czułam na sobie jego wzrok, ciężki i roztargniony. Zbliżył się do mnie i poczułam przyjemny aromat cedru. Jego głos brzmiał łagodnie.
- Pomyśl, Haven, możesz dokonać wielkich rzeczy.
- Chyba nie do końca rozumiem, czego ode mnie chcesz.
Pochylił się, a jego oddech sprawił, że po skórze przebiegł mi dreszcz, a blizny obudziły się z uśpienia i zaczęły piec.
- Chcę twojej duszy – wyszeptał. – Proszę, oddaj mi swoją duszę.

Grzeczna licealistka Haven odbywa staż w ekskluzywnym hotelu w Chicago. Poznaje tam Luciana mężczyznę ze snów, i zakochuje się nim. Dostrzega jednak, ze piękni ludzie z hotelu, nie są tacy, jakimi chcieliby się wydawać. Co więcej, mają straszliwy plan i trudnią się kupowaniem dusz. Kto wygra w walce o duszę Haven? Trochę Portret Doriana Gray’a, trochę Diabeł ubiera się u Prady.

Moja recenzja:

"Olśnienie" – kolejna książka paranormal romance jakich wiele. Tak właśnie myślałam o tej książce. A jednak pomimo tego od początku mnie niezwykle intrygowała. Okładka, tytuł, opis... To wszystko mnie do niej przyciągało, a jednak zwlekałam z momentem kiedy po nią sięgnę. W końcu to nastąpiło i muszę przyznać, że ta książka pod wieloma względami mnie zaskoczyła. Jeszcze ta wzmianka w opisie o "Portrecie Doriana Gray'a" i książce "Diabeł ubiera się u Prady". Coś tam słyszałam o tych książkach, ale nie czytałam. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Kompletny mętlik w głowie!

Fabuła zaskakująca... Nie ma tu nieziemsko przystojnego chłopaka, który zaczyna chodzić do zwykłego liceum i tam zakochuje się w najmniej / najbardziej popularnej dziewczynie w szkole. Co więcej ten nieziemsko przystojny chłopak nie pojawia się także w lesie / na drodze / w domu itp...
To już było intrygujące! W dziele p. Aimee Agresti ten nieziemsko przystojny chłopak pojawia się w życiu głównej bohaterki w zupełnie innych okolicznościach... Jest jej szefem.

Prymuska Haven otrzymuje propozycję odbycia stażu w najbardziej ekskluzywnym hotelu w Chigago. Oczywiście zgadza się i razem z dwójką znajomych ze szkoły zamieszkuje w hotelu. Tam poznaje Luciana. Mężczyzna od razu wpada jej w oko. Dziewczyna jednak myśli, że w otoczeniu tak pięknych ludzi, którzy pracują w hotelu i w obliczu jej szefowej mężczyzna nawet na nią nie spojrzy. A jednak pozory mogą mylić... Sprawy zaczynają się komplikować. Wiadomości od nieznanego nadawcy, kolejne tajemnice i niebezpieczeństwa. I pytanie: "O co w tym wszystkim chodzi?" Gra toczy się o dusze kolejnych osób... Czy Haven zdoła powstrzymać Zło?
Dziewczyna wraz ze swoimi przyjaciółmi – Lance'm i Dante'm musi stawić czoła wielu niebezpieczeństwom. Staje się coraz odważniejsza, a jednak pomimo tego ma łagodne serce. Nawet dla Aurelii – swojej szefowej. Serce grzecznej uczennicy niejeden raz zabije dla przystojnego, a za razem niebezpiecznego Luciana. Wygra rozum czy serce?

Bohaterowie są barwni i dobrze zarysowani. Różnią się przez co tworzą w książce spójną całość Autorka cały czas mieszała, a jednak to wszystko łączyło się w całość. Niepokój, tajemnice... Czytałam tą książkę z zaangażowaniem. Ciekawa – taka właśnie jest ta książka.
"Olśnienie" to książka w której zwrot akcji goni następny. Napisanym bardzo przyjemnym, lekkim językiem dzięki czemu jej czytanie staje się przyjemnością. Z początku mnie tylko zaciekawiła, ale każda kolejna strona dostarczała mi coraz więcej wrażeń. Narracja pierwszoosobowa oczami Haven. Wątek miłości jest ciekawy, lecz tak naprawdę moim zdaniem trochę sztuczny. Jest to według mnie najsłabszy punkt tej książki. Może w następnym częściach będzie z nim lepiej...

Nie żałuję, że przeczytałam tą książkę. Wciągnęła mnie do swojego świata, a jej czytanie sprawiło mi przyjemność. Różni się zdecydowanie od innych książek paranormal romance. Jest przemyślana, dobrze opracowana. Skusicie się? ;)

Moja ocena: 7/10 Bardzo dobra!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Remi!

maja 30, 2013

(258) Córka islamu

(258) Córka islamu
Tytuł: Córka islamu
Autor: Sufiya Ahmed
Wydawnictwo Remi
Stron: 282
Opis wydawnictwa:
Życie, jakie zna Zeba, wkrótce może się zmienić... Zeba jest zwyczajną szesnastolatką, lubi się bawić, czeka na wyniki egzaminów i marzy o tym, żeby się zakochać. Podczas letniego wyjazdu do rodzinnego Pakistanu rodzice aranżują jej małżeństwo. Nie będzie to życie, o jakim marzyła Zeba. Czy sprzeciwi się rodzinie? Czy zostanie żoną starszego kuzyna?








Moja recenzja:
Aranżowane i wymuszane małżeństwa to gorący temat na całym świecie. Prawdopodobnie dlatego, że kiedy słyszymy o jedenastolatce, która zostaje wydana przez rodziców (najczęściej za inicjatywą ojca) za swojego pięćdziesięcioletniego wujka... krew się w nas gotuje. Wiele już było takich spraw. A co chwilę dochodzą do nas wieści o kolejnych takich występkach. Także we mnie budzą one żywe uczucia. Rodzice skazują swoje dzieci na cierpienie i ból często aby rozwiązać jakieś swoje rodzinne rozgrywki. A jak w tej sytuacji odnalazła się Zeba; bohaterka, którą wykreowała autorka książki pt.:"Córka islamu" Sufiya Ahmed?

Córka Ameryki, niewolnica Pakistanu 

Zeba niedawno pisała egzaminy, a teraz nadszedł czas wakacji i szesnastoletnia dziewczyna pomimo swojej niechęci wyjeżdża z rodzicami do rodzinnego Pakistanu. Ten wyjazd kończy się jeszcze gorzej niż myślała. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że wszystko zostało ukartowane. Rodzice, a w szczególności ojciec ukartowali jej małżeństwo ze starszym kuzynem. Czy dziewczyna na to przystanie? A może zbuntuje się przeciwko swojemu losowi? Nie wiem jakbym się zachowała na jej miejscu... czy próbowałabym walczyć? Pewni tak, jednak szybko bym się poddała nie wytrzymałabym tej presji i nacisku.

Uciekać można od wszystkiego, ale czy można uciec od przeznaczenia?

Zeba ma mocny, kłótliwy charakter, jednak nawet osoby z takim charakterem nie zawsze potrafią się sprzeciwić swojemu przeznaczeniu. Tym bardziej w islamie i tym bardziej swojej rodzinie i ojcowi. Dziewczyna bardzo kocha swojego ojca i matkę, choć trzeba nawet przyznać, że z ojcem ma lepszy kontakt. Nie myślcie, że jej ojciec jest tyranem... co to to nie. Bardzo kocha swoją córkę, jednak posiada swój honor. Przez to czuje się zobowiązany pomóc swojemu bratu, a wydaje mu się, że może to zrobić tylko przez wydanie Zeby za jego syna. A może jednak istnieje jakieś inne wyjście? Czy Zeba podejmie walkę o swoją wolność? Jeśli tak to czy ona coś da? A może przyniesie zupełnie inne konsekwencje? Osobiście sama mam kłótliwy charakter, ale jak przychodzi co do czego to siedzę cicho jak mysz pod miotłą. I znam wiele innych takich osób.

Dwie zupełnie inne osoby, a jedna historia... 

Szesnastoletnia dziewczyna poznaje w Pakistanie dziewczynę, która była kiedyś w podobnej sytuacji jak ona. Także była Amerykanką, także przyjechała z rodziną do Pakistanu, także jej małżeństwo zostało zaaranżowane. Jej małżeństwo doszło do skutku, a ona sama zaszła w ciążę. Jej losy nie potoczyły się zbyt dobrze, a jej życie było bardzo trudne. Znalazła jednak pewnego rodzaju oparcie w Zebie. Jednak tak naprawdę najwięcej z tej przyjaźni wyniosła sama Zeba. Sehar  dała jej szansę na własne, świadome życie... dała jej szansę, której sama nie wykorzystała. A Zeba... czy ona z niej skorzysta? A może pogodzi się ze swoim losem? Dylemat jaki przeżywała w sobie dziewczyna był dla mnie trudny do zniesienia. W końcu cały czas kibicowałam jej szczęściu.

Och te orientalne powieści!

Uwielbiam orientalne powieści, ponieważ zawsze czegoś uczą. Z racji mojego zamiłowania do kulturoznawstwa uwielbiam poznawać obyczaje innych krajów, a orientalne książki mi na to pozwalają. "Córka islamu" także jest taką książką. Dzięki niej dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy na temat Pakistanu, praw tam obowiązujących oraz o niektórych zasadach islamu. A przede wszystkim o tym jak powinna się zachowywać przykładna islamska córka.

O co tak naprawdę chodzi? 

Historia Zeby nie jest tak "ekstrawagancka" jak inne. Różnica wieku między nią, a jej kuzynem wcale w sumie nie jest aż tak duża. Chodzi po prostu o to, że jednak jest siłą zmuszana do tego małżeństwa. Nie ma prawa wyboru, przez co w pewien sposób staje się niewolnicą. Nie ma wyjście i musi być posłuszna swojej rodzinie. Tego wymaga od niej kultura. A może dziewczyna postanowi jej się sprzeciwić? Sytuacja dziewczyny jest trudna, a ludzie w jej otoczeniu są fałszywi i nieżyczliwie nastawieni do tego, że chce być wolną osobą. Na szczęście ma wobec siebie także życzliwe osoby... Sama często kłócę się z rodziną, ponieważ nie zgadzają się z moimi poglądami, jednak kiedy chcieliby mnie zmusić do małżeństwa - nie zgodziłabym się na to.

Styl, język, pomysł, bohaterowie - świetni!

Styl autorki jest bardzo lekki, można nawet powiedzieć, że zwiewny. Narracja pierwszoosobowa, a narratorkę jest oczywiście Zeba. Pomysł bardzo ciekawy i bardzo spodobało mi się także to, że autorka nie wprowadziła w tej książce mega różnicy wiekowej, a raczej taką bardziej do przyjęcia. Odnoszę wrażenie, że przez to autorka zwróciła uwagę czytelnika na to, że aranżowane małżeństwo (które jest legalne, jeśli oboje małżonków wchodzą w tej związek dobrowolnie) bardzo szybko może się przerodzić w wymuszone małżeństwo (w którym któraś ze stron nie zgadza się na związek). Czasami wygląda to niewinnie, a może przerodzić się w prawdziwą tragedię.
Bohaterowie są świetnie wykreowani. Autorka pokazała kilka typów osobowości zupełnie różniących się od siebie. Bawiła się ich charakterami co dodało klimatu powieści. No i oczywiście miejsce w którym rozgrywa się powieść jest warte uwagi i dodaje koloru książce.

Happy End? 

Nie zdradzę tego. Musicie przekonać się o tym sami. Zdradzę tylko tyle, że życie Zeby staje się z dnia na dzień trudniejsze. Czy dziewczyna postanowi coś z tym zrobić? A może sprawy weźmie w swoje ręce dobry duszek tej powieści, czyli jej babcia - kobieta o złotym sercu? Historia Zeby jest ciekawa do ostatniej strony, bo autorka do ostatniej strony potrafi zaskakiwać. Oby tak dalej!

Dlaczego ta książka ?

Czy ją przeczytacie zależy od gustu, jednak ja ją Wam serdecznie polecam! "Córka islamu" to książka, która pokazała mi jak ważna jest rodzina, że trzeba walczyć o swoją wolność i o to czego się pragnie. Otworzyła mi kolejne drzwi w moim życiu i pokazała, że zawsze warto walczyć, że nie można się poddawać. Dała mi w pewnym sensie drugie życie. Pokochałam tą książkę na swój sposób, za jej szczerość, za jej prostotę, po prostu za to, że została napisana. Polecam!

Polska okładka podoba mi się bardziej niż ta oryginalna. 

Moja ocena: 9/10 Wybitna!

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Remi!


grudnia 10, 2012

(221) Zapytaj Alice

(221) Zapytaj Alice
Tytuł: Zapytaj Alice
Autor: Anonim 
Wydawnictwo Remi

Stron 240 

"Alice - może być każdy. 
Alice - może być ktoś, kogo znamy.
Alice jest narkomanką."
przesłanie książki "Zapytaj Alice"

Moja recenzja: 
Alice była nieśmiałą licealistką z bogatego, amerykańskiego domu. Do czasu, kiedy na imprezie nieświadomie wzięła LSD. Zafascynowana stanem, który przez to osiągnęła zaczęła uzależniać się od narkotyków... tonąć... doprowadzać swoje życie na skraj. 15... tylko tyle lat miała na początku tej historii. Zabrakło jej siły, ale jej historia jest przestrogą dla innych... „Zapytaj Alice” to książka mocno i prawdziwa.

Sięgnęłam po ten dziennik głównie ze względu na okładkę i ciekawy opis, który bardzo mnie zaintrygował. Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Kiedy zaczęłam go czytać, zanim się obejrzałam czytałam już smutny koniec tej książki. Dziennika nastoletniej narkomanki... "Zapytaj Alice" to szokująca książka dla osób o mocnych nerwach, którzy nie boją się prawdziwej rzeczywistości i szokujących książek. Można by pomyśleć, że ta książka jest młodziutka, ale ... tak naprawdę została wydana po raz pierwszy ok. 60 lat temu. Niejeden raz trafiała na listę zakazanych książek. Dlaczego? Powodów jest wiele.

We wszystkich książkach w których pojawiają się narkotyki na które do tej pory trafiłam główny bohater skutecznie zrywał z nałogiem. A potem żył długo i szczęśliwie, a narkotyki były tylko wspomnieniem... złym wspomnieniem. Ale w tej książce tak nie jest! Historia głównej bohaterki, a zarazem autorki jest przedstawiona w formie dziennika, który pisała. Dziewczyna chce zerwać z nałogiem, ale nie potrafi. W tej książce opisuje upojenie jakiego doświadczała po zażyciu narkotyków oraz dylematów i opisy prób związane z zerwaniem z nałogiem. A przede wszystkim pokazuje co narkotyki zrobiły z jej życiem. To jak je zniszczyły.

To prawdziwa historia co czyni tą książkę jeszcze bardziej niesamowitą. Nie jest to fikcja literacka, ale coś co naprawdę wydarzyło się kilkadziesiąt lat temu. Autorka tego dziennika nie żyje, zmarła krótko po tym jak skończyła go pisać. To historia, która daje dużo do myślenia. Na mnie wywołała piorunujące wrażenie. Nie oczekiwałam tak mocnej, brutalnej momentami, ale z drugiej strony dziwnej książki. Spotkało mnie wielkie zaskoczenie.

Nieznana jest tożsamość głównej bohaterki oraz autorki tej książki. Nie wiadomo nawet jak miała na imię. Alice to tak naprawdę tylko symbol nawiązujący do "Alicji z Krainy Czarów", ponieważ bohaterka często swoje zachowania porównywała w dzienniku właśnie z "Alicją w Krainie Czarów". Główna bohaterka jest zagubiona, pochodzi z dobrego domu, a jednak nikt nie może jej pomóc pomimo tego, że ma oparcie w rodzinie.

Wszystko zaczęło się od jednej imprezy, na której przez przypadek zażyła narkotyk. Potem chociaż próbowała już nie mogła z tym skończyć. Miała miesiące przerw od brania, ale i tak zawsze kończyło się na tym samym. Nie chciała tego robić, ale inni nie chcieli, żeby z tym zerwała. Jej środowisko było potworne i brutalne. Walczyła z całych sił, ale przegrała... Na szczęście nie walczyła sama. Miała przy sobie rodzinę.
Główna bohaterka pochodziła z bardzo dobrego i szanowanego domu, a pomimo tego to jej nie uratowało. Miała szczęśliwy dom, w którym nie było kłótni, a pomimo tego przegrała. Walka z narkotykami jest trudna.... Próbowała uciekać, ale wszędzie trafił się ktoś kto brał, kto na niej żerował. Była młoda i nie wiedziała w co się pakuje.

Zauważyliście, że jeśli mówi się, że ktoś bierze narkotyki to to pewnie jest osoba z rozbitego domu itp.? Czasami właśnie osoby z tych kochających domów są bardziej narażone na kontakt z narkotykami, bogaci znajomi, którzy chcą zrobić na złość tatusiowi. Czyż to właśnie nie jest tak? Chcą spróbować czegoś nowego i nie chcą być wcale tacy święci. Bo przecież bogaci rodzice i tak zawsze wszystkich ugłaszczą i uspokoją. To szokujące, ale tak rzeczywiście jest! To przykre, że chociaż narkotyki biorą ludzie z biednych i z bogatych domów to Ci biedniejsi zawsze będą bardziej szykanowani. A przecież nie oszukujmy się: "NARKOTYKI SĄ PO PROSTU ZŁE"! Niezależnie od tego kto je bierze, jeśli jeden raz je się weźmie trudno z tym skończyć.

Ludzie przez narkotyki umierają. Niewielu ludzi potrafi z tym zerwać. Ci którzy nie potrafią z tym zerwać niszczą sobie życie. Co z tego, że jest się chwilę szczęśliwym, jak potem ma się przez to cierpieć? Od problemów nie można uciekać, bo i one tak nas dogonią. A po co sobie przysparzać jeszcze więcej problemów i zmartwień? Wydaje mi się to bez sensu.

"Zapytaj Alice" to książka o narkotykach, o tym jak potrafią zniszczyć człowiekowi życie. Nie mówcie "mnie to nie dotyczy", bo to może dotknąć każdego! Wystarczy chwila słabości. Ale potem może już nie być odwrotu. Ten dziennik momentami został napisany w dziwny sposób. Przy jego czytaniu czuć, że autorka jest rzeczywiście pod wpływem narkotyków. Jest tak szczery, że wpływa na psychikę człowieka. Autorka wie, że narkotyki są złe, ale nie potrafi z tym zerwać.

"Zapytaj Alice" pokazuje jak ważna jest rodzina, asertywność, silna wola. To książka, którą powinna przeczytać młodzież i dorośli. Szokująca, momentami przerażająca... nie dziwię, że była usuwana z listy książek dopuszczonych do rozpowszechniania. Jednak jest ważna, bo pokazuje, że narkotyki wcale tak naprawdę nie uszczęśliwiają. Jestem pod wielkim wrażeniem tego dziennika! Dziennika bardzo smutnego, ale wartego przeczytania...

Moja ocena: 10+/10 Arcydzieło z plusem!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Remi!