listopada 25, 2017

(671) Dziadek do orzechów

Tytuł: Dziadek do orzechów
Autor: E.T.A.Hoffmann
Wydawnictwo MG
Stron 448

Opis wydawcy:
Jest Wigilia. Siedmioletnia Klara i jej braciszek Fred czekają na świąteczne prezenty. Jak zawsze najwspanialszy dostaną od sędziego Droselmajera, zegarmistrza i wynalazcy, ich chrzestnego ojca; w tym roku jest to wspaniały zamek z poruszającymi się figurkami. Jednak dzieci wolą inne zabawki od mechanicznych cudów skonstruowanych przez sędziego, którymi nie można się tak po prostu bawić: Klara dostaje nowe lalki i śliczną sukienkę, Fred pułk ołowianych huzarów oraz konia na biegunach. Pod choinką jest jeszcze jeden prezent – dziadek do orzechów, w postaci małego człowieczka o dużej głowie i cienkich, krótkich nóżkach; włożenie do jego ust orzecha i pociągnięcie za drewniany płaszczyk powoduje rozłupanie skorupki. Figurka, mimo że brzydka, bardzo przypada do serca Klarze, jej więc zostaje oddana pod opiekę…

Książka, utrzymana w fantastycznej konwencji, opowiada o przygodach małej Klary w świecie, w którym zabawki ożywają, a księciem ich królestwa zostaje tytułowy Dziadek do Orzechów.

Moja opinia: 
Wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a nim do nich dojdzie... czekają nas Mikołajki. To idealny czas, aby podarować nie tylko bliskim dzieciom, ale także dorosłym mądre, wyjątkowo wydane i poruszające historie. Jedną z takich jest bez wątpienia klasyczny "Dziadek do orzechów" autorstwa E.T.A. Hoffmanna. Przez większość znany z ekranizacji, w tym tych animowanych jak "Barbie". To dzieło zapisane w kronice kultury masowej, ale mam wrażenie, że stosunkowo nieznane w swej oryginalnej treści. To urocza, idealna na świąteczny czas powieść o dobru, akceptacji i byciu dobrym człowiekiem. Historia "Dziadka do orzechów" poruszy  nawet najbardziej zatwardziałe serca. 

Świąteczny klimat, choinka, prezenty, wizyty rodziny... i świat zabawek, królestwo zabawek, na którego czele stoi bardzo nieurodziwy dziadek do orzechów. Miłość potrafi jednak przemienić nawet żabę w księcia, a co dopiero dziadka do orzechów w królewicza. Dzieło Hoffmanna to opowieść o dziewczynce, która jest bardzo odważna i nie ocenia ludzi ani zabawek po ich wyglądzie. Jest gotowa na poświęcenia, na wychodzenie z własnej strefy komfortu. Ze względu na postać głównej bohaterki to mądra i pouczająca książka, która wiele wnosi do życia czytelnika i uwrażliwia na krzywdę innych. Główne skrzypce w tej powieści gra z początku bardzo niepozorna dziewczynka, która jednak z każdą kolejną stroną, chwilą chwyta człowieka coraz bardziej za serce.

Do czytania dla starego czy dla młodego czytelnika? Dla starego i młodego. W wydaniu z wydawnictwa MG nie tylko do czytania, ale także do oglądania niezwykle sugestywnych czarno - białych ilustracji, które zajmują w tej książce sporo miejsca. Historia "Dziadka do orzechów" to opowieść, która zachwyci dzieci, wprawi je nawet momentami w lekki strach, a na końcu... wywoła na ich buziach uśmiech. Natomiast dla dorosłego lektura "Dziadka do orzechów" będzie czasem relaksu, powrotu do dziecięcych lat, gdy z wypiekami na twarzy wypatrywało się pierwszej gwiazdki, chwili gdy przyjdzie gwiazdor. Lat, gdy zasiadało się z bliskimi i poznawało kolejne świąteczne historie. "Dziadek do orzechów" to klasyka. Klasyka, w której w okresie świątecznym powinnyśmy się zaczytywać równie intensywnie jak w "Opowieści wigilijnej". Ta niezwykła historia, opowiadanie utrzymane w baśniowej, fantastycznej konwencji, które po raz pierwszy zostało wydane w 1816 roku (w Polsce po raz pierwszy w 1906) do dnia dzisiejszego zachwyca i zdobywa uznanie. Piękna, magiczna opowieść, którą warto poznać. 

Moja ocena: 10/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza