Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smak Słowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Smak Słowa. Pokaż wszystkie posty

maja 18, 2016

(490) To ty jesteś Bobbym Fischerem

(490) To ty jesteś Bobbym Fischerem
Tytuł: To ty jesteś Bobbym Fischerem
Autor: Christer Mjaset
Wydawnictwo Smak Słowa
Stron 208

"Było za późno. 
Teraz już nigdy nie uzyskam przebaczenia za to, co zrobiłem."

Christer Mjaset, "To ty jesteś Bobby Fischer" 

"To ty jesteś Bobbym Fischerem" to powieść nurtująca czytelnika już od pierwszych stron. Bo tak naprawdę... co to za powieść? Kryminał czy powieść obyczajowa? W ogólnym rozrachunku wychodzi, że to krótka powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym, której autorem jest norweski pisarz. Christer Mjaset przedstawił dorastanie na gruncie norweskim i tajemnicę sprzed lat, która rzutuje na życie bohaterów jego powieści. "To ty jesteś Bobbym Fischerem" to bardzo dobra, krótka i satysfakcjonująca, a przy tym wciągająca powieść. 

Głównym bohaterem powieści Mjaseta jest Hakon. Mężczyzna po raz pierwszy od dwudziestu pięciu lat wraca do miastaczka Lillehamer w którym się wychowywał. Ma wziąć udział w pogrzebie przyjaciela sprzed lat. Czterdziestoletni mężczyzna już w pociągu czuje, że podjął złą decyzję. Powinien zostać w domu i tym samym uniknąć okazji do spotkania z dawnymi kolegami. Ich ponowne zetknięcie się staje się pretekstem do przetworzenia jeszcze raz potwornych zdarzeń, które były ich udziałem ponad dwadzieścia lat. Wydarzenia przykre i trudne do zrozumienia nawet po upływie czasu. Nawet po upływie czasu żłobiące tory w psychice człowieka i niepozwalające spokojnie spać. Czytelnik wraz z Hakonem wybiera się w podróż w przeszłość, aby rozwiązać historię wydarzeń, które były udziałem czwórki kolegów i przyjaciółki Hakona... odkryć prawdę. Choćby nie wiem jak brutalną. 

W książce Mjaseta (której tytuł jest swoją drogą inspirowany postacią znanego szachisty Fischera) teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Dojrzały, czterdziestoletni Hakon powraca wspomnieniami do okresu dziecięcych wybryków, pierwszych miłości i pierwszych prawdziwych kłopotów. Cały czas towarzyszy mu jednak poczucie winy, a więc nie może spojrzeć na wydarzenia tamtego upalnego lata w sposób obiektywny. Mimo nabranej dojrzałości i pewnej powagi cały czas podchodzi do tego co się wydarzyło bardzo emocjonalnie. Nie potrafi na to spojrzeń w sposób chłodny, obojętny. Zresztą jak czytelnik się przekona – ma to swoje uzasadnienie. 

Christer Masjet stworzył barwnych bohaterów, a co za tym idzie bohaterów z wyraźnie zarysowanymi sylwetkami. Autorowi udało się wytworzyć między nimi atmosferę pełną napięcia poprzez tajemnicę ich łączącą. To dorośli faceci, którzy jednak tak naprawdę w pełni nie uporali się z przeszłością, która była ich udziałem. Powoli dochodzą do odkrycia prawdy wcześniej im nieznanej. Co zastanawiające i odrobinę przytłaczające to fakt jak bardzo nasza przeszłość może na nas oddziaływać. Jak wielki wpływ ma na nasze relacje z ludźmi może mieć to co o nich myśleliśmy jako dzieci... nawet teraz – kiedy jesteśmy już dorośli. Hakon sprzed dwudziestu pięciu lat to nie ten sam Hakon, którym jest dzisiaj, a norweskiemu autorowi udało się to świetnie przedstawić. Hakon wraca mentalnie do przeszłości przez którą nie potrafi ułożyć sobie życia, a czytelnika wyrusza w tą podróż wraz z nim... 

"To ty jesteś Bobbym Fischerem" to książka z wątkiem szachowym w tle, jednak bardzo ubogim, więc nie ma czego się obawiać. Powieść Masjeta mimo, że bardzo krótka jest także bardzo treściwa. Trudne relacje w rodzinie, pierwsze miłości, zbrodnia... nie brak w niej wątków społecznych jak i kryminalnych. To co jednak najbardziej w niej zaskakujące to nie rozwiązanie zagadki, a sposób przedstawienia fabuły. "To ty..." to jakby wycinek z życia Hakona, wycinek będący pogrzebem i okolicznościami mu dotyczącymi. Nie ma znaczenia to gdzie mieszka na co dzień Hakon, czym się zajmuje, znajomi z jego poprzedniego życia. Liczy się to co tu i teraz oraz przeszłość, którą spędził w Lillehamer. To tworzy niesamowitą atmosferę. 

Christer Mjaset stworzył powieść składającą się z zaledwie wycinka życia bohaterów. To dobrze i źle. Dobrze, bo tworzy obraz tego co najważniejsze przez co ta powieść jeszcze bardziej w czytelnika uderza. Źle, ponieważ kontynuacja ich losów byłaby ciekawym doświadczeniem. Zdaję sobie jednak doskonale sprawę z tego, że to co najważniejsze zostało już powiedziane. Prozę norweskiego pisarza charakteryzuje brak rozwlekłości, uderzanie w sedno sprawy, genialne stopniowanie napięć i atmosfera tajemnicy. Autor posługuje się lekkim językiem tworząc jednak przy tym intrygującą treść, zarysowując klimat panujący w Norwegii i tworząc zarys norweskiego społeczeństwa. "To ty jesteś Bobbym Fischerem" to bardzo dobry, wciągający utwór na jedno popołudnie pokazujący, że pogodzenie się z przeszłością bardzo często pozwala nam ruszyć naprzód. Mjaset stworzył powieść nietuzinkową, która ujmuje swoją treścią i takim skupieniem autora nierozpraszanym przez bijatyki, morderstwa. Norweski autor pięknie oddaje dorosłość i okres dzieciństwa. Przez konfrontację tych dwóch okresów w życiu człowieka połączonych przez przeszłość powstał utwór godny uwagi. "To ty jesteś Bobbym Fischerem" to powieść ciekawa, poprawna... pozostaje jednak pewien niedosyt, bowiem Mjaseta stać na jeszcze więcej. Jestem o tym przekonana. 

Moja ocena: 8-/10 Rewelacyjna z minusem!

kwietnia 17, 2016

(475) Ślepy trop

(475) Ślepy trop
Tytuł: Ślepy trop
Cykl: William Wisting (#10) - (czwarty tom wydany w Polsce)
Autor: Jorn Lier Horst
Wydawnictwo Smak Słowa
Stron 414

"Zeszła do piwnicy z córeczką na rękach. Powietrze było tu cięższe niż na górze. Unoszący się zapach zgnilizny przywodził na myśl przejrzałe owoce albo kwiaty, które zbyt długo stały w wazonie." 

Jorn Lier Horst, "Ślepy trop"


Kiedy dostałam możliwość zrecenzowania "Ślepego tropu" autorstwa Jorn'a Lier'a Horst'a zgodziłam się bez wahania, ponieważ od razu przypomniały mi się pozytywne recenzje poprzedniej książki Horst'a, która została wydana w Polsce... a mowa tu o powieści "Poza sezonem", która swoją premierę miała we wrześniu. Już wtedy wiedziałam, że będę chciała zapoznać się z twórczością tego norweskiego pisarza. "Ślepy trop" spodobał mi się i wciągnął mnie na kilka godzin... Ubolewam tylko nad faktem, że oprócz tego, że w Polsce tomy serii o komisarzu Wistingu są wydane wybiórczo to jeszcze w dodatku w nieodpowiedniej kolejności. I tak na przykład mamy sytuację, że najpierw został wydany tom ósmy, a potem siódmy... Może to nie mieć wielkiego znaczenia, bo zagadka kryminalna przedstawiona w każdym z tomów zamyka się w nim (zostaje rozwiązania) to jednak traci na tym tło obyczajowe, które ma ogromny potencjał, który w dodatku autor skrzętnie wykorzystuje!

Sofie Lund to samotna matka rocznej Mai. Po śmierci swojego dziadka (przestępcy) otrzymuje w spadku jego dom wraz ze wszystkimi ruchomościami. Firma sprzątająca na życzenie kobiety usunęła wszystkie przedmioty znajdujące się w domu. No... prawie wszystkie. Nie mogli ruszyć sejfu, który znajdował się w piwnicy, a klucz do niego znajdował się w miejscu niewiadomego pochodzenia. Sofie spotyka podczas jednego ze spacerów z córeczką koleżankę z podstawówki, którą okazuje się Line... młoda kobieta, w zaawansowanej ciąży, która postanowiła wrócić do rodzinnego miasta. Za jej namową Sofia postanawia z pomocą ślusarza otworzyć sejf. Tam oprócz dużej sumy pieniędzy, dokumentów i zdjęć znajduje broń. Broń ściśle powiązaną ze sprawą, którą prowadzi właśnie ojciec Line - śledczy William Wisting. Minęły miesiące od czasu gdy zaginął jeden z taksówkarzy... jego taksówka została znaleziona, ale jego ciało cały czas jest poszukiwane. Wszystko zaczyna się jednak układać w całość... dość skomplikowaną i zaskakującą. 

"Ślepy trop" to co trzeba zaznaczyć już na samym początku kryminał, a nie thriller. Akcja, więc skupia się głównie na próbnie rozwikłania zagadki dotyczącej dziadka Sofii oraz zaginięcia taksówkarza... sprawy ściśle się ze sobą łączą co wprowadza do powieści niejedno zawirowanie. Miałam swoje przewidywania odnośnie uzasadnienia tych wszystkich zagadek, ich rozwiązania... a mimo to Horst niejednokrotnie mnie zaskoczył! Tempo akcji nie jest zaskakująco szybkie ani porywające, ale mimo to akcja jest płynna i wciągająca, a fabuła ciekawa. Przyznam Wam się, że wciąga z każdą stroną coraz bardziej... 

Najważniejszymi bohaterami tej historii jest ojciec i córka, Wisting i Line. To wokół nich toczy się najważniejsza akcja. Śledczy Wisting to postać, która przypadła mi do gustu już od pierwszej strony. Ciepły, sprawiedliwy, niepragnący iść do celu po trupach. Jest wytrwały i ma ogromne poczucie obowiązku. Jestem pewna, że chcielibyśmy, żeby otaczali nas jedynie tacy policjanci jak Wisting - prawy, sprawiedliwy i dążący do skazania winnego. Winnego, a nie podejrzanego... Line jest jego córką, samotną młodą kobietą, która przygotowuje się do roli matki, którą zostanie lada chwila... to bardzo sympatyczna, inteligentna bohaterka. 

Horst był policyjnym śledczym i jego obecne pisarstwo jest z tym ściśle powiązanie. W jego powieści nie ma przesady, niemożliwych zdarzeń lub takich na które zaistnienie szansa jest... naprawdę znikoma. Historia jest na tyle zawikłana, że koniec był dla mnie zaskakujący, a sama powieść z każdą kolejną coraz bardziej mnie angażowała w czytanie... Bardzo spodobało mi się to jak autor przedstawia miejscowość w której rozgrywa się akcja, naprawdę dobre zarysowanie motywacji postaci... no i sam Wisting. To śledczy, który chwyta za serce! 

"Ślepy trop" to powieść bardzo poprawna, którą naprawdę przyjemnie mi się czytało. Ciekawi bohaterowie, fabuła, brak dłużyzn. Horst stworzył książkę, która ma bardzo dużo zalet, ale jedną poważną wadę... nie rzuciła mnie na kolana. Z każdą kolejną stroną akcja się rozkręcała, była szybsza i to jest bez wątpienia ogromny plus! Pod koniec nie mogłam odłożyć tej powieści nawet na chwilę. Trudno mi napisać opinię na temat tej książki, ponieważ bardzo mi się podobała, nie irytowała mnie ani nie męczyła, a jednak mam wrażenie, że mogłaby być powieścią jeszcze lepszą, żywszą. Reasumując: autor dał z siebie bardzo dużo, ale mam wrażenie, że mógłby dać jeszcze więcej... 

7+/10 Bardzo dobra z plusem!