Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak Emotikon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Znak Emotikon. Pokaż wszystkie posty

grudnia 13, 2014

(316) Jego Wysokość Longin

(316) Jego Wysokość Longin
Tytuł: Jego Wysokość Longin
Autor: Marcin Prokop
Wydawnictwo Znak Emotikon
Stron 162

Marcin Prokop to znany dziennikarz i choć nie jest przez każdego uwielbiany to jednak z całą pewnością ma szerzę wiernych fanów. Osobiście być może nie należę do tych najwierniejszych fanów, a jednak Marcin Prokop to osoba, którą lubię i szanuję. Co więcej chętnie oglądam programy przez niego prowadzone. W związku z tym, kiedy usłyszałam o książce przez niego napisanej stwierdziłam, że bardzo chętnie się z nią zapoznam. Pomimo tego, że "Jego Wysokość Longin" to dzieła skierowane raczej dla tych młodszych czytelników. Nie mniej uważam, że nawet ci starsi mogą coś dla siebie znaleźć w tej książce. Godzinka miłej, niezobowiązującej, a przy tym momentami pasjonującej lektury? O tak! To było coś czego potrzebowałam. 

Longin to zwykły chłopak. Choć jednak troszkę niezwykły... jest dużo wyższy niż jego koledzy i koleżanki. Ma także niezwykłą wyobraźnię, a jego życie w PRL - u wcale nie jest takie nudne i szare jakby się mogło wydawać dzisiejszym dzieciom. Ostatnio na lekcji polskiego u mnie w szkole wywiązała się dyskusja jak to było jak w telewizji leciały tylko dwa kanały... jak widać jakoś było można wtedy żyć. Longin ma niezwykle ciekawe i barwne życie. Pomimo tego, że często pakuje się w kłopoty ma ciepłą i kochającą rodzinę. Jego wyobraźnia i niecodzienne pomysły często pakują jego i jego znajomych w kłopoty. No, ale czego nie robi się dla dobrej zabawy i poczucia, że jest się fajnym? 

Marcin Prokop stworzył niezwykle ciepłą i przyjemną książkę. To książka dla tego starszego czytelnika na zaledwie godzinkę, dwie. Utwór, który powoduje uśmiech. Jednak najważniejsze jest to jakie emocje może wywołać w tych młodszych. Myślę, że jest to fajny sposób na pokazanie pociechom, że dobra zabawa wbrew pozorom nie kończy się wraz z wyłączeniem telewizora i komputera. Fajny sposób na pokazanie, że dobra zabawa zaczyna się właśnie wtedy. Wraz z wyjściem na dwór, przebywając z innymi osobami. To właśnie kontakt z innymi osobami jest wzbogacający, a nie tylko gra na komputerze i "lampienie" się w telewizor. A jak za oknem brzydka pogoda to warto sięgnąć po książkę, prawda? Bo musicie wiedzieć, że Longin lubi czytać. Troszkę mniej lubi jednak swojego młodszego braciszka... 

Longin to niezły rozrabiaka, który za pomocą swoich wybryków może spokojnie rozbudzić wyobraźnię niejednego dziecka. Mnie w tej książce ujęło pokazanie czasów PRL. Oczami dziecka, a jednak zawsze. Jest to pokazanie w bardzo fajny sposób rzeczywistości tamtych czasów, a co za tym idzie myślę, że może być to sposób na pokazanie tym najmłodszym jak to wyglądało życie, kiedy w sklepach nic nie było. To fajne pierwsze zaznajomienie dzieci z tym jak to wszyscy wylęgali do sklepów, kiedy coś do nich "rzucali" ;) A przy tym wszystkim historyjki związane z Longinem są wciągające, ciekawe i niejeden raz zabawne. 

"Jego Wysokość Longin" to książka, która z pewnością oczaruje niejedno dziecko. I być może trochę Was zadziwię, ale myślę, że i dorośli czytając tą książkę z dziećmi, niejeden raz się przy niej uśmiechną. Będzie to ciekawe wspomnienie ich dzieciństwa, a także opowieści ich rodziców. Marcin Prokop inspirując się swoim dzieciństwem dał tej książce dużo z siebie. Widać w niej bardzo wyraźnie jego przyjazny sposób bycia. Marcin Prokop pisze łatwo i ze swego rodzaju polotem. Z pewnością polecę tą książkę dla dzieci w moim otoczeniu. To krótko mówiąc bardzo przyjazna i pozytywna pozycja, idealna dla młodych czytelników :)

Moja ocena: Brak, ale z pewnością bardzo pozytywna! :) 

Za możliwość zapoznania się z twórczością Marcina Prokopa serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak! 

lutego 05, 2014

(283) Dom Tajemnic

(283) Dom Tajemnic
Tytuł: Dom Tajemnic
Seria: Dom Tajemnic (#1)
Autor: Chris Columbus & Ned Vizzini
Wydawnictwo Znak
Stron 506

Biegacie? Uprawiacie jakiś sport? Może przy wykonywaniu rutynowych czynności przychodzą Wam do głowy zaskakujące pomysły? Chris Columbus wpadł na pomysł fabuły książki "Dom Tajemnic" piętnaście lat temu, biegając... Wyobraził sobie wtedy dom, który tonie w oceanie i jest atakowany przez piratów. Wyobraźnia zadziałała, a ciekawy pomysł był gotowy - co z tego wynikło? Przekonajmy się sami otwierając drzwi (a raczej stronnice) Domu Tajemnic...

Rodzina Walkerów po niefortunnym wypadku poszukuje domu w którym mogliby zamieszkać i poukładać sobie życie od nowa. Nie przypuszczali jednak, że będzie aż tak trudno... Doktor Walker i pani Walker mają trójkę dzieci - Eleanor, Kordelię i Brendana. Poszukiwania domu okazują się bardzo trudne, a jednak trafiają na ten (rzekomo) wymarzony dom... Rezolutna Kordelia jest jednak po rozmowie z agentką nieruchomości nastawiona dość sceptycznie. Już niejeden raz oglądali "wspaniały" dom, który potem okazywał się zwykłą ruderą. Jednak ten dom okazał się spełnieniem ich wszystkich marzeń, a do tego cena nie jest wygórowana... Co jest dość dziwne przy jego bogatym wnętrzu. Wydaje im się to podejrzane, a jednak Walker'owie bez wahania decydują się na jego zakup. Sielanka kończy się gdy zaczyna ich nachodzić córka sławnego pisarza Denvera Kristoffa - początkowego właściciela tego domu... Nowe miejsce zamieszkania szybko okazuje się Domem Tajemnic, przygód, niebezpieczeństw... Olbrzymy, piraci, Wichrowa Wiedźma, Król Burz to tylko niektóre postacie z którymi będą musieli się zmierzyć. A co jeśli trafią do... książki? Zapowiada się dużo przygód, niebezpieczeństw i wartkiej akcji oraz oczywiście tajemnic!

Wiem, wiem... nie powinno się oceniać książki po okładce. Ale przecież jak każdy mól książkowy wie, czasami trudno się oprzeć sile przyciągania okładki. A okładka "Domu Tajemnic" autorstwa Chris'a Columbus'a, reżysera filmów o Harry'm Potterze i Ned'a Vizzini przyciąga uwagę i kusi. Jak łatwo można zauważyć mnie skusiła. Jest z jednej strony intrygująca, a z drugiej ciepła i przyciągająca uwagę. Bardzo podoba mi się połączenie kolorystyczne, jakie zastosował ilustrator Greg Call.Ta książka już za samą okładkę ma u mnie duży plus, a potem zaczyna się robić coraz ciekawiej... A w środku ku mojej wielkiej radości też są ilustracje! :)

Autorzy zaczynają swą opowieść bez zbędnych ceregieli. To mi się bardzo spodobało! Nie trzeba było długo czekać na rozwinięcie akcji. Działo się bardzo dużo... momentami aż za dużo. Jednemu będzie to przeszkadzać, a drugiemu nie... Osobiście w przypadku tej książki należę do tej drugiej grupy. Kiedy sięgam po książkę przygodową dla młodzieży chcę, żeby mnie porwała, oderwała od rzeczywistości, wciągnęła między karty swej opowieści. Powieści "Dom Tajemnic" udało się to rewelacyjnie! Wartka akcja, ciekawi bohaterowie - to lubię!

Przez książkę przewija się bardzo dużo bohaterów - negatywnych jak i pozytywnych. Piraci, zła wiedźma, ale też dzielny pilot... każdego coś charakteryzuje przez co czytanie staje się prawdziwą przyjemnością. Moją największą, a z drugiej strony najmniejszą sympatię zdobyła najstarsza z rodzeństwa, Kordelia. Uwielbia czytać, jest rozsądna... momentami aż za bardzo. A jednak pomimo tego w sytuacjach stresowych się poddaje. Eleanor ma 8 lat, jednak jest bardzo dojrzała. Wiem, że niektórym będzie trudno uwierzyć w dojrzałość ośmiolatki, ale ja w to wierzę i bardzo się cieszę, że autorzy stworzyli taką postać. Brendan jest ciekawym, choć naiwnym bohaterem. O wiele bardziej wolę "dziewczyńskie" bohaterki... Choć przystojniakowi Will'owi trudno się oprzeć ;) Negatywne postacie także są jak i pozostałe zaskakująco dobrze skonstruowane. Szalona wiedźma i inni budzą postrach, a jednak pomimo tego moim zdaniem czasami brak tej książce klimatu...

"Dom Tajemnic" to świetna napisana książka dla młodszych czytelników, ale i niektórym starszym (ale bez przesady) może się spodobać. Napisana barwnym językiem, dobrze wykreowany świat, ciekawi bohaterowi, ekscytująca, ale minusy też są... brak klimatu, momentami wkradający się chaos. A trzeba też dodać, że książka jest momentami krwawa i brutalna, pomimo tego zdobyła moją sympatię. Bo choć to fikcja literacka to jednak pokazuje takie wartości jak odwaga, przyjaźń, zaufanie, miłość... Zasługuje na uwagę! Ta powieść to początek trylogii o tajemniczym domu i trójce rodzeństwa, którzy i w kolejnych częściach staną przed niebezpieczeństwami, zagadkami i przygodami... A pomyśleć, że to książka napisana drogą mail'ową. Autorzy spotkali się zaledwie pięć razy! Zapraszam do poznania ekscytującej i pełnej przygód oraz tajemnic książki...

Moja ocena: 7+/10 Bardzo dobry z plusikiem!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwie Znak Emotikon!

listopada 10, 2013

(275) Zapowiedź "Dom Tajemnic"

(275) Zapowiedź "Dom Tajemnic"
Tytuł: Dom Tajemnic
Autor: Columbus Criss, Vizzini Ned
Wydawnictwo Znak Emotikon 
Stron 512
Opis Wydawcy: Niewyjaśniona tajemnica sprzed lat doprowadza do niebezpiecznego starcia dobra ze złem. Dom pełen mrocznych sekretów staje się miejscem walki trójki rodzeństwa o życie swoich najbliższych. Jak potoczą się losy Eleanor, Kordelii i Brendana? Czy przeniesieni przez Wichrową Wiedźmę do groźnego świata zjednoczą swoje siły i pokonają Króla Burz? Czy ocalą swoich bliskich?

„Dom Tajemnic to niebezpiecznie wciągająca opowieść o potędze czarnej magii, sile przyjaźni i poświęceniu. Niewyjaśnione sekrety sprzed lat, walka trójki rodzeństwa o życie swoich najbliższych i ostateczne starcie dobra ze złem. Tej jesieni magia powraca…”

Piotr Fronczewski (polski ambasador marki i głos audiobooka Dom Tajemnic)

Chris Columbus - amerykański reżyser i scenarzysta, twórca m.in. filmów o Harrym Potterze, Pani Doubtfire i Gremlinów.
Ned Vizzini - znany amerykański autor powieści dla młodzieży.

* * *
Zapowiada się interesująco... Co Wy na to? Ja z pewnością przeczytam :) 

sierpnia 10, 2012

(181) Ambicja

(181) Ambicja
Tytuł: Ambicja
Seria o Reed Brennan (?) #7
Autor: Kate Brian
Wydawnictwo Znak Emotikon
Stron 280
Opis Wydawnictwa:

Reed Brennan stoi przed nie lada wyzwaniem. Po ostatniej szalonej imprezie dyrekcja zagroziła zamknięciem Billings. Jako prezeska, Reed nie może do tego dopuścić.
Jedynym rozwiązaniem jest zbiórka pięciu milionów dolarów dla szkoły. Tylko jak to zrobić?
Szczególnie, gdy ktoś notorycznie jej w tym przeszkadza, a w dodatku rzuca ją chłopak. Wszystko wydaje się sprzysięgać przeciwko Reed.
Czy dziewczynom uda się uratować ukochany internat i przyjaźń? Czy Reed uda się odzyskać zaufanie Josha? Czy ujdzie z życiem?

Siódmy tom serii Kate Brian - intrygującej, świetnie napisanej, odsłaniającej niepokojące tajemnice ekskluzywnej szkoły z internatem. Dotychczas ukazały się: Tylko dla wybranych, Impreza zamknięta, Poza zasięgiem, Kto się przyzna, W wąskim gronie, Impreza musi trwać.

Moja recenzja: 

Lubicie powieści Meg Cabot?  Ja bardzo, jednak motywy jej powieści już trochę mi się znudziły. Zapragnęłam przeczytać coś na kształt jej powieści, ale z drugiej strony coś zupełnie innego. Trafiło na powieści Kate Brian. "Ambicja" to już siódma część tej serii. Poprzednich części nie czytałam, ale na pewno to zmienię. Bo Kate Brian ma prawdziwy talent i potrafi stworzyć wartką, ciekawą i pełną intryg fabułę. Nie oczekiwałam, aż tak dobrej książki, więc szczerze mnie zaskoczyła.

Jak już napisałam wcześniej nie czytałam poprzednich części tej serii i wielka szkoda :( Pomimo tego szybko połapałam się o co chodzi, a czytanie tej książki sprawiało mi samą przyjemność. Dużo intryg to cecha najbardziej charakteryzująca tą powieść, ale pomimo tego pojawia się bardzo dużo spraw dotyczących tego jak trudno jest się odnaleźć wśród pięknych i bogatych, kiedy samemu się takim nie jest. Oraz to jak trudno jest się odnaleźć w nowym środowisku. Pod tym względem ta książka nie polepszyła mi humoru odnośnie pójścia do nowej szkoły (1 gimnazjum). 

Reed Breenan jest dziewczyną odważną i przebojową. Jednak nie zawsze wszystko w jej życiu się układa pomyślnie. Czasami zdarza się, że nagle wszystko zaczyna jej się walić na głowę, właśnie taki nastał moment w jej życiu... Chłopak z nią zrywa, a jej kochany internat ma zostać zamknięty, a to ona jest prezesem i to ona będzie za to odpowiadała. W dodatku ktoś zaczyna ją nękać, ale komu może bezgranicznie ufać ? Kto tak naprawdę jest jej przyjaciółką? Dziewczyna musi sobie poradzić z problemami, a w dodatku zebrać pięć milionów dla szkoły ... inaczej będzie musiała pożegnać się z internatem.

Dziewczyny muszą się zmotywować, aby uratować swój dom. Jednak pomimo tego nie zapominają o chłopakach i zabawie. Cały czas są sobą i tak naprawdę chyba nic nie może im zepsuć zabawy. Tylko, że Reed jest inna. Nie jest bogata tak jak reszta dziewczyn z jej internatu, utrzymuje się ze stypendium. Pomimo tego to ona została wybrana na prezeskę. Jak widać nie wszystkim to się podoba i nie wszyscy  są z tego faktu zadowoleni. Czy do życia Reed powróci spokój? A może to dopiero początek jej kłopotów ? Czy poradzi sobie z przyjaciółką, która co chwilę wbija jej szpilki prosto w serce?

Styl autorki jest lekki. Opisów jest mało, a bohaterowie są barwni. Trudno mi się było od tej książki oderwać i zdecydowanie czegoś mnie nauczyła. Nie oczekiwałam tak dobrej lektury, choć nie ukrywam , że bardzo mnie ciągnęło do tej książki. Jednak nie dodała mi odwagi przed pójściem do gimnazjum, ale jakoś sobie z tym poradzę : D W końcu zawsze mogę sięgnąć po fajną książkę np.: Kate Brian . Co do tego nie mam wątpliwości ; D

Książka ogółem jest fajna, pomysł też. Dużo się dzieje i akcja zdecydowanie mnie wciągnęła, ale po raz pierwszy zdarzyło mi się coś takiego, że po odłożeniu książki nie czułam już nic w stosunku do tej części. A podczas czytania byłam bardzo, ale to bardzo zaangażowana w jej czytanie. Mieliście już kiedyś coś takiego? Ja nie. To świetna książka na rozluźnienie. Jednak czuję nieodpartą chęć, żeby przeczytać pozostałe części. I na pewno to uczynię. Jestem bardzo ciekawa co działo się w poprzednich częściach tej niezwykłej serii.

"Ambicję" polecam zdecydowanie młodzieży i to części damskiej :) Intrygi, miłosne perypetie, przyjaźnie i porażki to coś zdecydowanie dla nas. Myślę, że osobom, które lubią książki pokroju Pretty Little Liars i powieści Meg Cabot, "Ambicja" bardzo się spodoba. Mi się spodobała i na pewno sięgnę po inne części.

Okładki są ładne, a która podoba Wam się najbardziej? Mi ostatnia.

Moja ocena: 7/10 Bardzo dobry!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon!


kwietnia 03, 2012

(147) Fonsito i księżyc

(147) Fonsito i księżyc
Tytuł: Fonsito i księżyc
Autor: Mario Vargas Lliosa
Wydawnictwo Znak Emotikon
Stron 40
Moja recenzja:
Mario Vargas Llosa jest peruwiańskim pisarzem, laureatem nagrody nobla w dziedzinie literatury w roku 2010. Jest znanym pisarzem i ma na swoim koncie kilkanaście książek. Często słyszałam pochwały na temat jego książek, ale czy na to zasłużyły?
"Fonsito i księżyc" opowiada o chłopczyku, który chce dać buziaka swojej koleżance z klasy. Kiedy pyta jej się czy może to zrobić, ona odpowiada, że tak jeśli da jej kawałek księżyca. Z początku wydaje mu się to niemożliwe, ale Fonsito postanawia znaleźć jakiś sposób.

Dopiero po przeczytaniu tej krótkiej książeczki przeczytałam, że jest to bajka. Jest to bardzo pouczająca książeczka. Pokazuje, że warto marzyć i spełniać marzenia. Powinno się walczyć o swoje marzenia i nigdy się nie poddawać.

Muszę przyznać, że przeczytałam tą książeczkę kilka razy. Jest tak piękna i króciutka, że nie wystarczy jej przeczytać tylko raz. "Fonsito i księżyc" trzeba się rozkoszować. Jest wciągającą i czarującą książką. Nigdy nie pomyślałabym, że książka, która ma 40 stron może być taka treściwa.
W dodatku posiada ważny morał, że nie powinnyśmy się nigdy poddawać.


"Fonsito i księżyc" jest książką naprawdę wartą przeczytania i przemyślenia. To wspaniały pomysł na prezent nawet dla osoby dorosłej. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam ją na swojej półeczce. Naprawdę powinnyście ją przeczytać.

Miło mi napisać, że okładka Polska bardziej mi się podoba :)

Moja ocena: 9/10 Wybitna


Za książkę serdecznie dziękuję Księgarni Matras!

marca 30, 2012

(144) Nie jestem seryjnym mordercą

(144) Nie jestem seryjnym mordercą
Tytuł: Nie jestem seryjnym mordercą
Seria: John Cleaver (#1)
Autor: Dan Wells
Wydawnictwo Znak Emotikon
Stron 256
Opis:
Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija.
Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda?
John Cleaver, lat 15, diagnoza: antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjnie zainteresowany seryjnymi mordercami/ może być niebezpieczny.
Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być.

Moja recenzja: 
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego seryjni mordercy zabijają? Ja nie, więc kiedy przywędrowała do mnie książka "Nie jestem seryjnym mordercą" obawiałam się czy mi się spodoba. No i spodobała mi się.

Głównym bohaterem jest John, który jest socjopatą. Jego największą pasją są seryjni mordercy. Wie o nich wszystko, czasami sam ma ochotę komuś zrobić krzywdę. Trzyma się od ludzi z daleka, bo nie chce zrobić sobie ani innym ludziom krzywdy.

Pewnego dnia w Clayton dochodzi do zabójstwa, potem do drugiego. Zamordowanym brakuje jakiegoś organu. John dowiaduje się o tym, ponieważ pomaga w zakładzie pogrzebowym swojej mamy. Okazuje się, że po mieście krąży seryjny morderca. Ale jego nie wystarczy tylko złapać, wszystko leży w rękach John'a.

Chłopak jest bardzo ciekawym bohaterem. Jest smutnym, trudnym i samotnym chłopakiem. Trzyma się od ludzi z daleka i nie odczuwa czegoś takiego jak np.: miłość. Jest odważny, ale trochę dziwny : D Jego postać bardzo mnie zaintrygowała. Nie jest bohaterem głównie pozytywnym.

Akcja jest szybka i nie trzeba długo czekać na rozwój wydarzeń. Choć przyznaję, że przy niektórych scenach musiałam tę książkę na chwilę odłożyć. Jest w niej naprawdę kilka drastycznych scen.

Narracja jest pierwszoosobowa w czasie przeszłym. Bardzo mi się spodobała i jest to duży plus książki. Czytając książkę czułam się jakby rzeczywiście opowiadał ją piętnastolatek.

"Nie jestem seryjnym mordercą" mówi dużo o seryjnych mordercach, ale także o tym jak trudno jest być "innym".

Książka bardzo mi się spodobała. Dan Wells zaskakiwał mnie i stworzył bardzo ciekawą fabułę. Dopracował swoje postacie i sprawił, że każda była inna i czymś się wyróżniała.



Polecam ją osobom o silnych nerwach oraz tym, którzy lubią akcję. Osobom, które "specjalizują się" w obyczajówkach może się nie spodobać. Za to spodoba się osobom, które interesują się tym tematem. To szczególnie książka dla fanów Dextera.

Okładka polska bardzo mi się podoba.
Kolejna część "Pan Potwór".

Moja ocena: 7/10 Bardzo dobry!


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon!

listopada 11, 2011

(79) Ala Makota Jacek

(79) Ala Makota Jacek
Tytuł: Ala Makota Jacek
Seria: Ala Makota
Autor: Małgorzata Budzyńska
Wydawnictwo Znak Emotikon
Stron 175
Opis: Masz dość natrętnej siostry, śledzącej twój każdy krok? Marzysz o wyprowadzce i upragnionej wolności? Chcesz odciąć się od domowego chaosu? W takim razie UWAŻAJ, bo to, o czym do tej pory tylko śniłeś, ma szansę się ziścić na jawie.
Tak było w przypadku Jacka! Jednak nowe samodzielne życie może oznaczać kłopoty. Zwłaszcza, gdy jest się skazanym na mieszkanie pod jednym dachem z czeskim kolegą i jego dziewczyną w ciąży. Kompletny brak wiedzy na temat zajmowania się dziećmi, tłumy niechcianych gości odwiedzających mieszkanie Jacka i noworodek, który nadzwyczaj szybko pojawił się na świecie, wcale nie ułatwiają sytuacji.
UWAGA: Autorka nie ponosi odpowiedzialności za działania osób, które pójdą w ślady bohatera i przy okazji wpakują się w kłopoty.

Moja recenzja:

Seria „Ala Makota” jest powszechnie znana, ale ja o niej tylko słyszałam, nigdy nie przeczytałam żadnej książki z tej serii i nie wiem dlaczego :) Choć nie powiem, żebym tego specjalnie żałowała. Ale nie chcę mówić o całej serii, a konkretnie o ostatnio wydanej książce : „Ala Makota Jacek”. Krótko mówiąc jest to świetna komedia! Przy której można się bardzo dobrze ubawić. :))

Jacek jest bratem Ali, jego siostry, która bardzo działa mu na nerwy. Postanawia przeprowadzić się kolegi, ale i tam nie zastaje spokoju. Siostra siedzi mu na głowie, w dodatku jeszcze Czech i jego dziewczyna w ciąży. A myślał, że gdy wyprowadzi się z domu, w jego życiu nastanie sielanka. Mylił się! Chłopak musi nauczyć się być dorosłym i na siebie zarabiać. Ale ciągle pojawiają się jakieś komplikacje. Ale nie zapomnijmy jeszcze o jego niezawodnych przyjaciołach, z którymi w tym wszystkim razem siedzi.


Narratorem powieści jest sam Jacek, więc jest to narracja pierwszoosobowa, ale bardzo specyficzna. Z początku książka jest bardzo chaotyczna. Ale potem coraz przyjemniej mi się ją czytało, jest to zwykła młodzieżówka. Którą nie jestem zachwycona. No ale uśmiałam się przy niej i skutecznie rozluźniła mnie przed sprawdzianem, za co dostaje ode mnie duży plus :) Nie ma tu żadnego wątku miłosnego i ciekawe jest w niej to, że o wszystkim opowiada chłopak, przez co poznajemy ich punkt widzenia. Stronie po stronie zastanawiamy się co tam autorka jeszcze wykombinuje, aby utrudnić życie Jackowi :D

Raczej nie przeczytam pozostałych części Ali Makoty, ale kto wie, może jeśli nadarzy się taka okazja?
Okładka jest okej.

Moja ocena: 6,5/10

Za  książkę dziękuję wydawnictwu Znak Emotikon!

sierpnia 15, 2011

(52) Pożeracz snów

(52) Pożeracz snów
Tytuł: Pożeracz snów
Autor: Bettina Belitz
Seria: Pożeracz snów (?)
Wydawnictwo Znak
Stron 509
Napisane z tyłu:

Piękno naznaczone złem.
Miłość na granicy jawy i snu.

Ona – wrażliwa, samotna, nie chce się pogodzić z przeprowadzką na wieś w lasach Westerwaldu.
On – niesamowicie przystojny, intrygujący i groźny. Ellie wyczuwa, że tkwi w nim głęboka tajemnica, ale choć się boi – za wszelką cenę chce się z nim spotykać.

To on – Colin Blackburn – ratuje ją w czasie burzy i od tej chwili Ellie nawiedzają niesamowite sny, groźne i jednocześnie fascynujące. Sny, które prowadzą ją na granicę dwóch światów…

Dzieli ich wszystko. Łączy tylko tajemnica.

Moja recenzja:

Zacznijmy od tego, że na książkę czekałam i czekałam, ale w końcu do mnie dotarła, i byłam wtedy bardzo szczęśliwa, że w końcu będę miała okazję ją przeczytać, ale kiedy zaczęłam ją czytać mój entuzjasm lekko zgasł. Ale tylko chwilowo...bo potem powrócił z jeszcze większą mocą. :D

Książka opowiada historię Ellie wrażliwej, mądrej dziewczyny, która jest zmuszona przeprowadzić się na wieś, na początku jest jej trudno przyzwyczaić się do nowego życia, ale potem odziwo nie chce do tego starego wracać, a wszystko za sprawą tajemniczego Colina.

Z poprzedniego akapitu można by wywnioskować, że jest to odmieniona wersja "Zmierzchu", ale tak nie jest, jest to zupełnie inna powieść bez wampirów, wilkołaków i różnych tego typu (choć nic do nich nie mam :D), ale w końcu jakieś stworzenie paranormalne musi być, jak to bywa w romansach paranormalnych, więc umówmy się, że jest to Pożeracz snów, tak jak to głosi sam tytuł tej fantastycznej powieści.


Pewnie zastanawiacie się dlaczego mój zachwyt na początku trochę osłabł, a było to spowodowane początkową monotonią, ale potem ona minęła w zwycięskim stylu.

Autorka powieści świetnie pisze, kiedy główną bohaterkę oblegały pająki, ja czułam się tak jakby to mnie one oblegały, a wszystko dzięki autorce książki. Książkę czyta się szybko i co najważniejsze przyjemnie.

Więc podsumowując jest to bardzo przyjemna lektura, i jak najbardziej godna przeczytana. Ludzie badają sny od tysięcy lat, a tu możecie poznać ich inne znaczenie. Jeszcze nieznane...

Moja ocena 9,5/10

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak Emotikon! Dziękuję!


* * *
A więc wróciłam, na koloniach było okropnie. Wróciłam, ale wątpię by z tego powodu ktoś się specjalnie cieszył, no ale tak bywa.

Pozdrawiam serdecznie!

maja 03, 2011

(16) Z ciemnością jej do twarzy

(16) Z ciemnością jej do twarzy
Tytuł: Z ciemnością jej do twarzy
Tytuł originału: Darkness Becomes Her
Seria: Bogowie i potwory {1}
Autorka: Kelly Keaton
Przełożyła: Anna Gralak
Seria: Bogowie i Potwory
I tom
Wydawnictwo Znak
Strony: 259
Premiera odbędzie się 5 maja

Napisane z tyłu:

Piękno naznaczone złem... Miłość naznaczona klątwą...

Najdroższa, piękna Ari,
jeśli czytasz ten list, to znaczy, że mnie znalazłaś. Miałam nadzieję,
że do tego nie dojdzie. Przepraszam, że Cię porzuciłam.
Wiem, że to słabo zabrzmi, ale nie było innego wyjścia. Wkrótce
zrozumiesz dlaczego i za to też Cię przepraszam. Zakładam, że dostałaś
to pudełko w Rocquemore, więc teraz musisz uciekać. Trzymaj się z dala
od Nowego Orleanu i od tych, którzy mogą Cię rozpoznać. Tak bym
chciała móc Cię uratować. Serce mi pęka na myśl, że staniesz w obliczu
tego, co sama przeżyłam. Bardzo Cię kocham, Ari. I przepraszam.
Przepraszam Cię za wszystko.
Nie jestem stuknięta. Zaufaj mi. Proszę, córeczko, UCIEKAJ.
Mama

Ari jest wściekła, zbuntowana i za wszelką cenę chce przezwyciężyć
klątwę. W tym celu musi pojechać do Nowego Orleanu. Miasta, gdzie
czekają na nią niebezpieczne przygody i równie niebezpieczna miłość.
Miasta, do którego lepiej się nie zbliżać... Miasta, które po
gigantycznej katastrofie jest pełne odmieńców, wampirów, czarodziejów,
hybryd. Na ich tle Ari wydaje się zwykłą dziewczyną, a jednak to
właśnie ona wzbudza największy lęk...

Kelly Keaton - popularna autorka powieści dla dorosłych z gatunku
urban fantasy (The Better Part of Darkness - ponad 40000 sprzedanych
egzemplarzy, nominacja do dwóch nagród RITA - oraz Darkest Edge of
Dawn). Z ciemnością jej do twarzy jest jej pierwszą powieścią dla
młodzieży.


Moja recenzja:

Nie spodziewałam się niczego niezwykłego po tej książce, ale myliłam się, naprawdę szczerze mnie zaskoczyła. Jest to najlepsza książka jaką miałam możliwość przeczytać. Gdybyście mnie się zapytali czy zasługuje ona na uwagę, odpowiedziałabym wtedy, że jest to książka którą jako pierwszą musicie przeczytać. A jak już ją zaczniecie czytać, to zapewniam, że nie będziecie się już potrafili od niej oderwać. Mnie już nachodzą myśli zabójcze w kierunku p. Keaton, ponieważ nie ma jeszcze drugiej części, której nie mogę się doczekać. Oby jak najszybciej się ukazała.

Jest to niezwykła książka, wyjątkowa książka. Czytałam ,, Zmierzch" i wiele innych książek z serii Paranormal Romance, ale wszystkie pod pewnym względem były na jedno kopyto. A otóż to dziewczyna zakochywała się w wampirze, w wilkołaku itp.: Były najczęściej bezbronna, a Ari taka nie jest jest silna, potrafi komuś przyłożyć, potrafi szczelać z pistoletu i potrafi panować nad swoimi emocjami, potrafi opanować lęk. Z dnia na dzień znajduje się w mieście, w którym spędziła pierwsze cztery lata swojego życia. Dowiaduje się że mieszkają tam wampiry, wiedźmy i wiele innych stworów, który nie mają prawa żyć, ale jednak żyją.  Zakochuje się także w jednym z tych stworów, ale ta miłość jet normalna, tak jakby byli normalną młodzieżą, ale tak nie jest, nic nie jest wokół nich normalne.


Kiedy zaczęłam czytać tą książkę nie mogłam się od niej oderwać. Dawno żadna książka mne tak nie wciągnięła. Już na samym początku książki pojawia się akcja, co mnie bardzo ujęło, w każdym rozdziale dzieje się coś wartościowego. Kiedy czytałam tą książkę mogłam sobie wszystko wyobrazić, gdy któraś z postaci odczuwała ból, ja też go odczuwałam, autorka świetnie opisała zachowania i uczucia postaci, jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem.

Ari ma bardzo silną osobowość i napewno nie pozwoli, żeby ktoś nią rządził. Chociaż ma 17 lat to zachowuje się jak dorosła osoba, jest bystra i mądra oraz pewna siebie, wie, że może dużo zdziałać.

Okładka bardzo mi się podoba, ułatwiła mi wyobrazić sobie postać Ari.
Mam nadzieję, że druga część książki ukaże się już niebawem.

A ja na waszym miejscu 5 maja udałabym się do księgari po tą książkę! Możecie ją kupić również w internetowym empiku.

Książkę otrzymałam i zrecenzowałam dla Wydawnictwa Znak