Tytuł: Pan Samochodzik i Niewidzialni
Seria Pan Samochodzik (#10)
Autor: Zbigniew Nienacki
Wydawnictwo Siedmioróg
Stron 376
Opis:
Tym razem Pan Samochodzik musi zmierzyć się z doskonale zorganizowaną europejską organizacją mafijną Niewidzialnych. Gra toczy się o niebagatelną stawkę: trzy skrzynie wypełnione starymi rękopisami i listami sławnych ludzi. Każdy z tych dokumentów jest bezcenny dla kultury europejskiej, każdy może osiągnąć niebotyczne ceny na zachodnich aukcjach. Pan Samochodzik będzie musiał nie tylko wyprzedzić działania mafii, ale także rozstrzygnąć, kto w jego otoczeniu jest prawdziwym przyjacielem, a kto bezwzględnym agentem przestępców.
Moja recenzja:
Lekturę, jak to lekturę wymaga przeczytać. Choć przeczytać niektóre to jest po prostu męka, ale czasami trafia się taka, którą z przyjemnością się czyta. Taką lekturą jest Pan Samochodzik. Mieliśmy przeczytać obojętnie jaką część, mój wybór padł na 10 część pod tytułem "Pan Samochodzik i Niewidzialni".
Pan Samochodzik od lat cieszy się dużą popularnością, co więcej kilka autorów napisało jego kontynuację, więc cała seria liczy 106 części : ) Kiedy to przeczytałam, po prostu mnie zamurowało :) To niezwykłe jak jedna seria ma tyle części . W przyszłooooości chcę przeczytać wszystkie :)
Nie opisuję akcji w tej książce, bo wszystko jest w opisie, a nie chcę zdradzić za dużo. Opisy w książce są długie, ale ciekawe. Nie jest przewidywalna, nie wiedziałam czego mogę się dalej spodziewać, komu ufać, a komu nie. Poznałam także wiele ciekawych miejsc w Polsce.
Pan Tomasz bardzo wiele podróżuje i pokazuje nam cząstkę historii.
Bohaterowie są różni i nikogo nie możemy być pewni. Nie wiadomo jak się odnosi do akcji w książce. Współpraca Pani Moniki i Pana Tomasza podobała mi się, bo są skrajnie różni. Pan Tomasz potrafi przewidzieć ruchy innych osób, ale nie jest mądralą.
Jest to naprawdę godna polecania książka sensacyjno - detektywistyczna, z chęcią zapoznam się z innymi częściami :)
Oprawa graficzna jest bardzo ładna.
Moja recenzja: 7/10 Bardzo dobra
* * *
Przepraszam , że recenzja taka krótka, ale jakoś nie lubię recenzować lektur : ( Nie wiem dlaczego, ale następna recenzja już będzie "Normalna" : D
Tytuł: Córka Łowcy Demonów
Seria Łowcy Demonów (#1)
Autor Jana Oliver
Wydawnictwo Replika
Stron 396 Recenzja przedpremierowa Premiera 28 luty 2012
Opis:
Nastoletnia Riley Blackthorne za wszelką cenę chce udowodnić swoją wartość. I właśnie na to liczą demony...
Rok 2018. Społeczeństwo jeszcze nigdy nie było tak skłócone. W chaosie upadającej cywilizacji na żer wyruszają demony, które pragną przejąć władzę nad światem. Stawić im czoła mogą jedynie specjalnie przeszkoleni łowcy...
Riley zawsze marzyła, by tak jak jej ojciec – legendarny Paul Blackthorne – zostać łowcą demonów. I właśnie ma na to szansę, bo teraz, kiedy Gildia potrzebuje wszystkich, nawet pomoc siedemnastoletniej dziewczyny staje się niezbędna.
Riley rozpoczyna pełną niebezpieczeństw rozgrywkę ze złem i tymi, którzy tylko czekają na jej pomyłkę. Musi też zmierzyć się z potęgą rodzącego się uczucia.
Kto stanie się jej sprzymierzeńcem w walce?
Komu zawierzy swe serce i... życie?
Moja recenzja:
Na rynku wydawniczym znajduje się pełno książek paranormalnych. Wampiry, wilkołaki i inne stworzenia, wszędzie jest ich pełno. Jest cała masa takich książek, ale czy każda zasługuje na uwagę? Zdecydowanie nie. A jak to jest z "Córką Łowcy Demonów"?
Książek z demonami jest stosunkowo mało. Pewnie kiedy czytacie tylko romans paranormalny i demony, to myślicie sobie, że będzie to książka opowiadająca o dziewczynie, która zakochuje się w demonie. Też tak myślałam, więc zdziwiłam się kiedy okazało się, że ta książka jest zupełnie inna.
Opowiada o siedemnastoletniej Riley, która jest uczenniną na łowcę demonów. Jej mama nie żyje, ma tylko tatę, który także jest łowcą. Ma z nim bardzo dobry kontakt, wywołało to na mnie bardzo dobre wrażenie. Jest jedyną dziewczyną w szeregach łowców, co wszystko utrudnia, momentami jest dyskryminowana. To wszystko podsyca jej silna osobowość, upór oraz temperament. Poznajemy ją podczas jej pierwszej wpadki jako łowczyni.
Szczególnie ma zatarczki z Beckiem, przyjacielem jej taty, a tym samym byłym obiektem jej westchnień. Sytuacja trochę się pogarsza, gdy ginie jej tata i dziewczyna zaczyna walczyć o ciało swojego ojca, aby nie było wykorzystywane przez bogatych ludzi. Jest zdeterminowana. Beck opiekuje się nią jakby był starszym bratem.
Jej pragnieniem jest aby zostać profesjonalistą tak jak jej ojciec, aby miała z czego zapłacić rachunki, teraz wszystko zależy od niej. Z Beckiem raz porozumiewają się lepiej, raz gorzej. Chłopak bardzo się o nią boi.
Riley poznaje Simona i coś zamienia między nimi zaczyna iskrzeć. Dziewczyna zyskuje nadzieję, że wszystko może się jeszcze ułożyć, ale wtedy wszystko może runąć jak domek z kart. Czy dziewczyna sobie poradzi? Czy wszystko dobrze się ułoży?
Cała akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w roku 2018. Demony kręcą się po ulicach, także w postaci ludzi. Ale społeczność doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Łowcy są po to, żeby ich chronić.
Narracja jest trzecioosobowa, ale czasami skupia się na Riley, a momentami na Becku. Dlatego wiemy, co tak naprawdę o sobie myślą.
Polubiłam główną bohaterkę właśnie za tą silną osobowość, choć muszę przyznać, że momentami mnie irytowała swoją upartością. Chociaż dzięki temu ta powieść miała więcej kolorów. Bohaterowie są barwni i różnią się od siebie charakterami.
Tak jak napisałam wcześniej fabuła mnie zaskoczyła. Bohaterka waha się między dwoma chłopaki (choć sama myśli, że jest pewna swoich uczuć), ale choć już wybrała, to tak naprawdę myślę, że wszystko jeszcze w następnych częściach może się zmienić. Akcja nie jest przewidywalna.
Wciągnęła mnie od pierwszych stron, nie mogłam się oderwać. To były godziny czystej przyjemności z czytania. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych książek paranormal romance. Zaskakuje akcją, nie nudzi.
Pomimo tego, że jest to książka nierealistyczna to i tak wiele wnosi. Pokazuje wiele wartości życia zwykłych ludzi, takimi jest np.: śmierć i miłość, oraz kłopoty rodzinne, a nawet drożejąca benzyna : D Bardzo mi się to spodobało. Nie spodziewałam się aż tak dobrej książki. Bardzo żałuję, że w Polsce nie zostały jeszcze wydane następne części.
Jako ciekawostkę dodam, że na końcu książki znajdują się podziękowania dla P.C. Cast oraz jej córki Kristin.
Okładka jest mroczna i bardzo mi się podoba, grubość książki także jest zadawalająca, choć mogłabym czytać bez końca dzieła Jany Oliver.
Polecam ją wszystkim, którzy lubią Paranormal Romance oraz tym którzy oczekują od nich czegoś więcej. Ale nie tylko, także tym którzy poszukują dawki emocji. "Córka Łowcy Demonów" to naprawdę świetna książka.
Premiera już 28 lutego :)
Tutaj jest zwiastun:
Moja ocena: 10 - /10 Arcydzieło z minusikiem
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Replika Bardzo dziękuję za tak emocjonującą książkę :)
Piszę do Was w wyjątkowej sprawie, moja siostrzenica ma sześć lat,. a niedługo już siedem i jest od urodzenia niepełnosprawna. Ma na imię Marysia. Ostatnio pojawiła się szansa na chociaż częściowe przywrócenie jej sprawności. Ale wiadomo to kosztuje.
POMÓŻ, PRZEKAŻ 1 %
#190 Maria Jaśkowiak
Marysia urodziła się 4 lipca 2005 roku, zaraz po urodzeniu stwierdzono u niej Zespół Wad Wrodzonych - do tego doszło niedotlenienie okołoporodowe, zespół ten objawia się przede wszystkim uszkodzeniem Centralnego Układu Nerwowego, nasza córeczka nie chodzi, nie mówi, jest niesamodzielna w każdej czynności, potrzebuje całodobowej opieki, dzięki intensywnej rehabilitacji Marysia robi postępy. Marysia musi być pod stałą opieką fizjoterapeuty, psychologa, neurologa, ortopedy, logopedy, okulisty, córeczka korzysta z różnorakich terapii, które mają na nią zbawienny wpływ, takich jak hipoterapia, dogoterapia, hydromasaże, basen, - małymi kroczkami osiąga wielkie cele. Możecie Państwo pomóc Marysi przekazując na jej leczenie 1% podatku. Z całego serca dziękujemy - rodzice.
Wpisz w PIT FUNDACJA JAŚ I MAŁGOSIA oraz KRS 0000127075
W rubryce "cel szczególny" wpisz #190 Maria Jaśkowiak
* * *
Ona dla całej rodziny jest całym życiem. Ma dwójkę młodszego rodzeństwa.
Jeśli wstawicie notkę, lub banerek odsyłający do tego posta to będę Wam strasznie wdzięczna. Z góry dziękuję : )
Marysia z rodzeństwem
Pozdrawiam, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto przekaże ten jeden procent.
Tytuł: Numery Chaos
Seria Numery (#2)
Autor: Rachel Ward
Wydawnictwo Wilga
Stron 380
Opis:
Coś się zbliża... Coś gigantycznego. Coś złego.
Gruzy, woda, ogień, chaos? Prawdziwe piekło.
1 stycznia 2027 roku w Londynie stanie się coś strasznego.
Zniknie całe miasto. Zginą miliony ludzi.
Adam to wie, bo jak jego mama Jem widzi w oczach ludzi datę śmierci.
A prawie wszyscy wokół mają ten sam numer: 112027.
Co to będzie? I co Adam może zrobić?
Moja recenzja:
"Numery Chaos" to druga część "Numerów". Pierwszą wspominam bardzo miło i tak samo jest z drugą częścią. Ale uważam, że druga jest jeszcze lepsza.
Adam jest synem Jem. Jak ona widzi daty śmierci ludzi, kiedy spojrzy im w oczy. Jem poznałam w pierwszej części i przeżywałam razem z nią i Pająkiem przygodę ich życia. Niestety w drugiej części już ich nie ma. Londyn znowu jest w niebezpieczeństwie, w styczniu 2027 roku wydarzy się coś strasznego. Świetnie zdają sobie z tego sprawę dwie osoby: Adam i Sara. Ale również jego prababcia Val. To od tej trójki zależy życie tysiąca ludzi. Lecz świat w przyszłości jest zupełnie inny od naszego.
Wyobraźcie sobie sytuację, że macie wczepiane czipy tak jak psy, władze znają Wasz każdy ruch. Dorośli rządzą i są bardzo surowi w stosunku do dzieci. Nieciekawie prawda? :) Władze mają wgląd na życie każdej osoby i jej poczynania.
Adam mieszka z babcią i pewnego dnia poznaje Sarę, wie, że zbliża się coś bardzo złego. Zginą wtedy tysiące ludzi. Dziewczyna pewnego dnia znika, a on zaczyna jej szukać. Okazuje się to bardzo trudne, ale w końcu na siebie wpadają. Ale nie tylko przyszłość jest ich kłopotem, mają również nieciekawą tereźniejszość, o wszystko muszą walczyć.
W każdej powieści poszukuję dobrego duszka, w tej zdecydowanie jest nią Val i przyjaciel Sary.
Bohaterowie są ciekawi, różni od siebie, ale co najważniejsze nie są idealni. Są zbuntowani, czasami aż za bardzo. To, że oni przeklinają to jeszcze nic, ale jak czytam, że prababcia Adama przeklina, to trochę mnie to brzydziło, że dorosła kobieta może się tak zachowywać.
Fabuła jest ciekawa, p. Rachel Ward miała świetny pomysł z sądem ostatecznym. Napewno nie można się spotkać w żadnej innej powieści z tym, że ktoś widzi w ten sposób numery. Wydarzenia są poukładane i nie ma w książce chaosu. Narracja jest pierwszoosobowa, ale naprzemian Adam, Sara. To tylko urozmaica tą powieść.
Akcja jest szybka, nie wlecze się. A co najważniejsze wszystko rozkręca się szybciej niż w pierwszej części. Naprawdę się wciągnęłam, a nie zdarzyło mi się to w pierwszej części. Jest dużo zwrotów akcji i czyta ją się z zapartym tchem.
Niby to jest nierealna książka, ale tak naprawdę pokazuje prawdziwy świat, tylko w urozmaicony sposób.
"Numery Chaos" to książka jedyna w swoim rodzaju, nie znajdziecie takiej samej na Rynku Książki. Jest ciekawa i wciągająca. Serdecznie polecam Wam całą serię. Wierzę, że trzecia część także mi się spodoba.
Oprawa graficzna jest bardzo ładna. Na okładce znajduje się Adam oraz ziemia i numery, jest bardzo podobna do okładki pierwszej części.
Tytuł: Chwała mojego ojca Zamek mojej matki
Cykl Wspomnienia z dzieciństwa (1 i 2)
Autor: Marcel Pagnol
Wydawnictwo Esprit
Stron 416
Opis:
Zabawna i ciepła opowieść o rodzinie, chłopięcych marzeniach, przyjaźni idojrzewaniu.
Chwała mojego ojca i Zamek mojej matki to dwie pierwsze części cyklu Wspomnienia dzieciństwa, w którym Marcel Pagnol powraca do rodzinnej Prowansji, krainy śpiewających cykad i słodkiego zapachu lawendy. Z czułą ironią kreśli niezapomniane portrety członków swojej rodziny: ojca Józefa, gorliwego wyznawcy Postępu, matki Augustyny, jowialnego wuja Juliusza i ukochanego brata Pawełka. Później staną się oni barwnymi pierwowzorami jego literackich i filmowych postaci....
Wkraczając wraz z autorem w magiczną krainę dzieciństwa, śledzimy przygody małego bohatera: pierwsze wakacje na wzgórzach, pierwsza przyjaźń, pierwsze polowanie, rodzinne sprzeczki i tajemnice... Mały Marcel razem z ojcem i wujem tropi kuropatwy skalne, buduje pułapki ze swoim przyjacielem Lili i planuje wielką ucieczkę, która ma uwolnić go od zbliżającej się wielkimi krokami szkoły. Przeżywa też mrożące krew w żyłach spotkanie z puchaczem i staje oko w oko z groźnym strażnikiem zamku. Jednak również zwykła codzienność niesie ze sobą rozmaite zagrożenia i wyzwania: Marcel cierpi katusze, zmagając się z nauką ortografii oraz higienicznymi i zdrowotnymi zaleceniami swojej mamy.
Powieści Marcela Pagnola to we Francji klasyka humorystyki, a ironiczne, ale jednocześnie ciepłe i nacechowane zrozumieniem podejście do życiowych dramatów i perypetii zapewnia jego dziełom niesłabnącą popularność.
Moja recenzja:
416 tyle ma właśnie stron książka „Chwała mojego ojca Zamek mojej matki”. Są to strony miłości, czułości oraz radości. Jest to powieść autobiograficzna Marcela Pagnola, jest on także autorem tej książki. Opowiada o jego dzieciństwie.
Marcel Pagnol był znanym i cenionym reżyserem i pisarzem francuskim. Żył w latach 1895 – 1974. Zmarł pracując nad ostatnią powieścią z cyklu „Wspomnienia z dzieciństwa”. „Chwała mojego ojca Zamek mojej matki” są dwoma pierwszymi częściami tego cyklu.
Autor postanowił wrócić do lat dzieciństwa i beztroskiego życia w gronie przyjaciół i rodziny, prawie każde dziecko ma taki okres w życiu. Te wspomnienia spisał w sposób mistrzowski w cyklu „Wspomnienia z dzieciństwa”.
Marcel Pagnol pokazał mi w tej powieści świat swojego dzieciństwa oraz to jak go pojmował. Poznajemy małego chłopca Marcela, który posiada młodsze rodzeństwo oraz kochających rodziców. Przeżywamy jego pierwsze wakacje na wzgórzach, polowanie oraz poznanie przyjaciela, ucieczką z domu i nie tylko.
Wszystko jest spisane w sposób szczery, momentami aż do bólu : D To wszystko nadaje autentyczności tej powieści. Pan Pagnol nie ocenia swojego zachowania ani z dobrej strony ani z tej złej, ale tak jak je pojmował jako dziecko. Wielu rzeczy się uczy i poznaje podczas swojego dzieciństwa.
„Zastąpił więc tę okrutną zabawę chwytaniem małych pasikoników, które rozgniatał potem między dwoma kamieniami”*1 (odnosi się ten cytat do jego młodszego brata Pawła)
Powieści są autentyczne, autor niczego nie koloryzuje. Nie przedstawia swoich bliskich w samych superlatywach, zostawia opinię czytelnikowi. Na mnie wywołali bardzo dobre wrażenie, czasami się nawet uśmiechałam. Czytając tą książkę czułam klimat tej powieści i rodzinne ciepło.
„…przeczytałam bez trudu kilka stron. Wydaje mi się, że spotkała go tego dnia największa radość, największa chwała w jego życiu”*2
Fabuła jest ciekawa, zdarzają się ciekawe zwroty akcji. Wszystko pędzi w zawrotnym tempie i nie mogłam się od niej oderwać. Marcel Pagnol stworzył dzieło wybitne po prostu piękne, jedyne w swoim rodzaju. Czuć już z daleka bijące od niego ciepło.
Polecam ją na długie zimowe wieczory, jeśli poszukujecie ciepła i lata. W dodatku słonecznego. Naprawdę gorąco ją polecam, nawiasem mówiąc nie wiedziałam, że aż tak mi się spodoba :) Uważam, że będziecie żałować jeśli jej nie przeczytacie :)
Najchętniej już bym zaczęła czytać dalszą część „Czas tajemnic”, ale wiem, że wtedy znowuż nie będę mogła się od niej oderwać. Więc zostawię sobie ją na jutro :)
Okładka bardzo nawiązuje do treści książki, ilustracje wykonał sempe. Autor ilustracji książeczek z serii „Mikołajek”, więc są piękne. Szata graficzna bardzo mi się podoba.
Muszę to zrobić:
Moja ocena:….10/10 Arcydzieło :)
Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit :)
*1- str. 77 Marcel Pagnol "Chwała mojego ojca Zamek mojej matki" *2 - str. 33 j.w.
Tytuł: Baba Jaga sp. z.o.o. Misja Matylda
Seria: Baba Jaga sp.z.o.o. (2)
Autor: Aleksandra Baryga
Wydawnictwo Dolnośląskie
Stron 128
Opis:
Zawitajcie koniecznie do Dziwadłowic. Mieszka tam m.in. niesamowita czarownica Matylda Czarowską XIII i jej niezwykli przyjaciele: kot Feliks oraz kruk Oswald. z pewnością uda Wam się z nimi zaprzyjaźnić.
Moja recenzja:
Nie wszystkie czarownice są wredne, brzydkie, złośliwe i nie lubią dzieci. Bynajmniej Matylda Czarowska taką nie jest. Jest miłą, nowoczesną czarownicą. Potrafi poradzić sobie w wielu sytuacjach, ale czy poradzi sobie z wychowaniem dwójki urwisów - swoich siostrzeńców? Jak to dzieci Maurycy i Marianna mają wiele pomysłów... nie zawsze mądrych.
Maurycy, Marianna oraz ich dwójka kolegów Mikołaj i Maciek spędzają wspólnie czas i chodzą do tej samej szkoły. A tam uczy Anna Blum, nie zyskuje sympatii uczniów. Pewnego dnia przychodzi im na myśl, że jest wiedźmą, ale najpierw chcą się upewnić. Gdyby ich przypuszczenia się potwierdziły, postanowili, że poproszą ciocię Matyldę o pomoc. W końcu nikt nie może im więcej pomóc w walce z wiedźmą niż miła czarownica.
Pomimo tego cała czwórka jest bardzo uczynnymi i pomocnymi dziećmi. Matylda ma dużo pracy z własną firmą, a dzieci czasami jej w tym pomagają, oczywiście jeśli nie pakują się w kłopoty : D
Bardzo lubię tą serię, mdz.: innymi dlatego, że jest rozluźniająca :) Po raz pierwszy spotkałam się z nią 4 lata temu i tak samo jak cztery lata temu bardzo ją lubię. To zabawna opowiastka na góra pół godziny czytania. Ale te pół godziny są minutami śmiechu i rozrywki :) Całą serię mam za sobą i ją uwielbiam, czasami biorę ją do ręki i czytam jeszcze raz.
Bohaterowie są bardzo barwni i tym samym różni w stosunku do siebie. W książce spotykamy gburowatych, napuszonych, miłych, dobrodusznych, jękliwych i wiele, wiele innych osób.
Także zwierzęta mają swój udział w tej książce, poznajemy kruka i kota, którzy są czasami bardziej odpowiedzialni niż Matylda. Książka pokazuje, że na świecie są bardo różni ludzie.
Pomimo ciekawej fabuły książka ma i pewną wadę ... ma za krótką fabułę. Drobne zdarzenia prowadzą nas do kulminacyjnego punktu, dlatego czułam się jakbym czytała opowiadanie, a nie książkę. Jednak pomimo wszystko lubię wszystkie książki z tej serii. Są to książki komediowe.
Podsumowując jest to książka raczej dla młodszych czytelników tak od 8 roku życia, ale mojej cioci która jest staaaaaaarszaaa też się spodobała . Możecie ją sprezentować swojemu rodzeństwu, pociechom i komu tam jeszcze chcecie, bo warto :)
Okładka jest ciekawa, okładka nawiązuje do treści. Ilustracje tworzy Hubert Grajczak, bardzo ładnie mu to wychodzi. Jego ilustracje są ciekawe i intrygujące.